About the author : Kasia Preiskorn

Kasia Preiskorn

Od zawsze chciałam być tłumaczką. Moje marzenia zaczęły się spełniać już na studiach. Kiedy odebrałam pierwsze honorarium w czasopiśmie “Polska – Poland”, skakałam z radości, bo poczułam się profesjonalistką. Nie zdawałam sobie sprawy, jak wiele wysiłku i czasu potrzeba, by dopracować się porządnego tłumaczeniowego warsztatu. Wciąż się uczę, pogłębiam wiedzę, wędruję po lingwistycznych ścieżkach i bezdrożach. Porównuję synonimy, badam kolokacje, sprawdzam rejestry znaczeniowe, przymierzam się do translatorskich wyzwań poetyckich i literackich, a czasem tworzę własne teksty. Nieraz trafiam na prawdziwe perełki – ciekawa jestem, czy też cię zainteresują. Zapraszam do lektury.

…Wtedy Bóg wziął szczyptę wiatru z południa, dmuchnął i stworzył zeń konia…

(legenda arabska)

ZAPACH SZCZĘŚCIA czyli KOŃSKIE OPOWIEŚCI NA DWA GŁOSY – PROJEKT ARTYSTYCZNO-LITERACKI

Jak oddać ulotną atmosferę stajni, konnych wypraw, pracowitych treningów i leniuchowania na pastwisku? Jak powiązać ją z bogactwem legend, skojarzeń literackich, marzeń, opowieści? Jak opowiedzieć o świecie którym rządzi natura wespół z poezją? Tomik łączący tekst z obrazem wydał nam się krokiem w dobrą stronę.

Mamy nadzieję, że nasz dwugłos będzie czymś więcej niż sumą indywidualnych artystycznych wypowiedzi. Prace Joanny pokazują „duszę konia” – nastrój, uczucia, dynamikę, nieobce im są też aluzje literackie. Teksty Kasi oddają głos ludziom i zwierzętom. Łącząc to, czego nie da się wypowiedzieć i pokazać z tym, co nie każdy potrafi dosłyszeć i dostrzec, otwieramy odbiorcom szeroko bramę do końskiego świata.

ZAPACH SZCZĘŚCIA? A CO TO TAKIEGO?

Jest taki mem jeździecki, na którym piękna amazonka czule obejmuje równie pięknego wierzchowca, do tego zachód słońca w tle i podpis: „Tak pachnie szczęście.” Rzeczywiście, coś w tym jest. Każdy z nas, koniarzy, zna ten specyficzny zapach stajni, który ogarnia nas już na parkingu, zabiera ze sobą i przenosi w inny wymiar rzeczywistości. Obie z Joanną starałyśmy się, żeby ten tomik miał równie magiczne działanie. Aby przywołał świat, którym niepodzielnie rządzą konie, wszystko obraca się wokół nich i wszystko ma sens. Jeśli się to uda, będziemy szczęśliwe.

DLA KOGO

Tomik ma być prezentem od jeźdźców dla jeźdźców, więc zależy nam na przywołaniu obrazów, uczuć, sytuacji i emocji, które będą bliskie osobom doskonale znającymi realia końskiego światka. Natomiast ludziom spoza kręgu pasjonatów pokażą wielobarwny obraz tego sportu widzianego „od kuchni”.

KONCEPCJA LITERACKA

… jest bardzo prosta – zapraszamy czytelnika na spacer po stajni, bo to miejsce, w którym splatają się losy końskie i ludzkie. Tu wielkie szczęście oraz małe i duże radości mieszają się z irytacją, frustracją a czasem z prawdziwymi tragediami.

Wiersze oddają głos jeźdźcom, koniom i innym osobom, które stale spotyka się w stajni: właścicielowi, weterynarzowi, kowalowi, stajennym… Podglądamy sytuacje, które zdarzają się na co dzień – powrót z terenu, pierwszą lonżę dziewczynki zakochanej w koniach, czy też słuchamy opowieści o przygodzie męża amazonki. Nie zawsze jest tak różowo – jesteśmy też świadkami śmierci koni na torze wyścigowym lub w transporcie do rzeźni. Większość wierszy jest jednak utrzymana w pogodnym tonie, bo przecież „największe szczęście na świecie na końskim leży grzbiecie”.

KONCEPCJA PLASTYCZNA

Wszystkie zawarte w tej niewielkiej książce końskie scenki powstały z wewnętrznej potrzeby. Są wizualnym zapisem moich myśli, reakcjami na rzeczy zobaczone lub przeczytane. Znaczna większość to akwarele i rysunki tuszem. Niektórzy uważają, że to najtrudniejsze techniki, a ja kocham je – właśnie za ich prostotę. Za lekkość, za to, że można nimi malować szybko i spontanicznie. Uwielbiam jak barwy rozpływają się samoistnie w plamach wody, jak kształtuje je przypadek (lub może po prostu siły fizyczne, których nie mam potrzeby nazywać).

Wiersze Kasi tworzą bardzo namacalny klimat, natomiast moje obrazki (że tak je dziecinnie nazwę), mam wrażenie, unoszą się jakby w lekko sennej atmosferze i są może nawet trochę nierzeczywiste, choć ich głównymi bohaterami są bydlęta pokaźnych rozmiarów i masy.

Odbieram je trochę jak sen, jak marzenia o koniach i częściowo faktycznie jest tak, że ich budulcem są sceny wyobrażone. Ale częściowo zupełnie nie – niektóre są odbiciem przeżytych przeze mnie sytuacji. Może to właśnie technika i przetworzenie przez wyobraźnię sprawiają, że pachną snem i może nawet należy nazwać to swoistą idealizacją.

O AUTORKACH

KASIA PREISKORN

Jeździectwo jest ważną częścią mojego życia; od lat szukam w nim klasycznego ideału harmonii i lekkości, co jak się okazało wymaga sporej samodyscypliny, przede wszystkim od jeźdźca. Po drodze spotkałam wielu wspaniałych jeźdźców, koni, stajni, nasłuchałam się barwnych opowieści, ale poznałam też ciemniejsze strony tego światka. Wiersze to bardzo wdzięczna forma utrwalania obserwacji i opowieści – wystarczy zapisać pomysł na świstku opartym na łęku siodła albo na płocie wybiegu, a potem dopracować w ciszy i spokoju nad szklaneczką czegoś mocniejszego niż źródlana woda. Od ponad piętnastu lat towarzyszy mi w tych poszukiwaniach Luzik vel Józef, gniady wałach niewiadomego pochodzenia i wieku lecz wielkiego serca i cierpliwości a od trzech Emulo – siwy ogier lusitano – o jeszcze większym sercu i pięknym charakterze. Jestem instruktorką jazdy konnej i hipoterapii, a na luksusowe życie moich koni zarabiam jako tłumaczka.

JOANNA CZUBAK

Miłość do koni wyssałam z mlekiem matki. I o ile mojej mamie fascynacja minęła, to moja trwa bezustannie, a od czasu, kiedy zostałam wsadzona na konia po raz pierwszy (w wieku 6 lat) wszystkie moje marzenia krążyły wokół tego tematu. Jako dziecko wychowane na wsi zawsze miałam do czynienia ze zwierzętami. Jeśli nie na własnym podwórku, to po sąsiedzku była wszelka możliwa menażeria. A do tego lasy i łąki, które odwiedzałam codziennie, też pełne były zwierząt. Gdy jako nastolatka zaczęłam uczyć się jazdy konnej, oddałam się temu bez reszty, każdą wolną chwilę spędzałam w stajni. Plany na przyszłość też wiązałam z końmi, ale ostatecznie wygrała sztuka.

Zwierzęcy świat przez lata był mi dużo bliższy niż świat ludzi. Bo zwierzęta nie oceniają, nie obgadują, są szczere. A wszelkie sukcesy w porozumiewaniu się z nimi dają satysfakcję nieporównywalną z niczym. Dlatego w mojej działalności artystycznej przedstawienia zwierząt zajmują poczesne miejsce.

DLACZEGO RAZEM I DLACZEGO MY?

Obie mamy bardzo osobiste spojrzenie na konie i jeździectwo – po prostu siedzimy w tym po uszy.

Spotykamy się na Festiwalach Sztuki Jeździeckiej, dorocznych warszawskich imprezach prezentujących twórczość artystów-koniarzy, a także utrzymujemy kontakt poza nimi.

Wiersze

Jako przedsmak – fragmencik wiersza, a w nagłówku zrzutki zdjęcie obrazu, który znajdzie się w tomiku.

„O Panie, daj mi jeźdźca z delikatną ręką,

Który rozumie po co w pysku mam wędzidło

I tak umie pracować tą blachą przebrzydłą,

Że jazda jest zabawą, a nie straszną męką.

O Panie, daj mi jeźdźca z delikatną ręką! „

Tomik wierszy o koniach

Tomik wierszy o koniach. „Zapach szczęścia, czyli końskie opowieści na dwa głosy” autor: Katarzyna Preiskorn

Wiersze o tematyce konnej

Wiersze o tematyce końskiej: „Zapach szczęścia, czyli końskie opowieści na dwa głosy” autor: Katarzyna Preiskorn

Pisali o książce

Wiersze o koniach

Wiersze o koniach z tej książki znajdziecie Państwo na naszej stronie na Facebooku: https://www.facebook.com/stajniazawsiawiersze

Zapraszamy do odwiedzenia i obserwowania strony, aby być na bieżąco z nowymi wierszami i publikacjami! 🐴📖

Zapach Szczęścia wiersze o koniach
Wiersz o koniach
Odpowiedź Konia na modlitwę Jeźdźca